Informacja Administratora

Na podstawie art. 13 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), Dz. U. UE. L. 2016.119.1 z dnia 4 maja 2016r., dalej RODO informuję:
1. dane Administratora i Inspektora Ochrony Danych znajdują się w linku „Ochrona danych osobowych”,
2. Pana/Pani dane osobowe w postaci adresu IP, są przetwarzane w celu udostępniania strony internetowej oraz wypełnienia obowiązków prawnych spoczywających na administratorze(art.6 ust.1 lit.c RODO),
3. jeżeli korzysta Pan/Pani z odnośnika na stronie będącego adresem e-mail placówki to zgadza się Pan/Pani na przetwarzanie danych w celu udzielenia odpowiedzi,
4. dane osobowe mogą być przekazywane organom państwowym, organom ochrony prawnej (Policja, Prokuratura, Sąd) lub organom samorządu terytorialnego w związku z prowadzonym postępowaniem,
5. Pana/Pani dane osobowe nie będą przekazywane do państwa trzeciego ani do organizacji międzynarodowej,
6. Pana/Pani dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie przez okres i w zakresie niezbędnym do realizacji celu przetwarzania,
7. przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania,
8. ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych,
9. podanie przez Pana/Panią danych osobowych jest fakultatywne (dobrowolne) w celu udostępnienia strony internetowej,
10. Pana/Pani dane osobowe nie będą podlegały zautomatyzowanym procesom podejmowania decyzji przez Administratora, w tym profilowaniu.
zamknij

Czy klawiterapia jest dla dzieci?

Chcę Wam opowiedzieć o Marysi.

Ta historia zaczyna się w czerwcu 2022 roku, kiedy dziewczynka ma sześć i pół roku. I sporo problemów na głowie jak na tak młodego człowieka.

Lekarz stwierdził u niej: częstomocz, dysurię i niepełną mikcję.

Objawiało się to szeregiem uciążliwych dolegliwości: ciągłe parcie na pęcherz, brak pełnego wysikania się, uciążliwe i mega częste wizyty w toalecie. Rujnowało to życie całej rodziny, a szczególnie duży stres obciążał mamę dziewczynki, która zaczęła mieć problemy z przełykaniem pokarmu…

Marysia zażywała lek, który w ocenie jej rodziców tylko pogarszał sprawę, więc przestali go podawać.

Ale to nie koniec problemów. Podejrzewano u niej mutyzm wybiórczy… Marysia niechętnie nawiązywała kontakt z rówieśnikami w przedszkolu, a i w domu często nie miała ochoty z nikim gadać. Do obcych osób podchodziła szczególnie nieufnie.

Mama, szukając innego niż farmakologiczne rozwiązania, zdecydowała się oddać córkę w moje ręce.

To było ogromne wyzwanie. Po pierwsze: zabiegi klawiterapii bywają bardzo bolesne, a tu chodziło o sześciolatkę (!). A po drugie: jak zdobyć zaufanie tak wymagającej klientki?

Zdradzę Wam już teraz, jaka była moja strategia.

Pracowałam w domu Marysi. Na pierwsze spotkania zabierałam ze sobą naszego rodzinnego szczeniaka i córkę. Psiak stworzył idealną atmosferę radości i zabawy. W tym zamieszaniu robiłam zabiegi, ale tylko tyle, ile mi pozwoliła i na co pozwoliła (raz plecy, raz głowa). Czasem wizyta trwała 2-3 godziny, a zabieg – 15 minut. Nigdy nic nie zrobiłam wbrew jej woli – nic na siłę.

Zabiegi trwały około dwóch tygodni (co trzy-cztery dni). Potem była przerwa wakacyjna dwutygodniowa i powrót na kolejne dwa tygodnie (również z przerwami). Dodatkowo mama zakupiła wałek Lyapko (na którego powierzchni znajdują się cienkie igły) i w dni kiedy nie było zabiegu – sama „wałkowała” córkę.

Co osiągnęłyśmy?

Są powody do radości. Dolegliwości ze strony układu moczowego zmniejszały się z upływem czasu aż do całkowitego ustąpienia (!). Poprawił się kontakt z rodzicami. Tata Marysi zauważył ze zdziwieniem, że córka zaczęła z nim rozmawiać z własnej inicjatywy, czego wcześniej nie robiła. Poprawiły się jej relacje z rówieśnikami. Dziewczynka stała się bardziej otwarta i rozmowna, co natychmiast dostrzegły panie przedszkolanki.

Dziś (styczeń 2024 roku) Marysia chodzi już do szkoły, w której dobrze sobie radzi, a problem z układem moczowym nie wrócił.

Przy okazji prowadzenia terapii u dziecka, zajęłam się również mamą, której zaproponowałam suplementację magnezem, witaminami z grupy B oraz krople Bacha. Zastosowała się do tych prostych porad, co wyeliminowało jej problem całkowicie.

Jaki z tego morał?

Praca z dziećmi techniką klawiterapii jest możliwa i bywa bardzo efektywna. Jak sami zapewne zauważyliście, niezbędny jest przemyślany plan działania i współpraca z rodzicami, którzy w terapię malucha wkładają ogromny wysiłek.